Po tygodniu spędzonym w ciemnym pokoju w końcu odsłoniłam swoje okno , przez które od razu wpadły ciepłe promienie słońca . Otworzyłam je , aby wpuścić choć trochę świeżego powietrza do pokoju . Strasznie tęskniłam za Dawidem . Tak bardzo chciałam go znów spotkać , tęskniłam za nim . Siadając na łóżku wzięłam w dłoń telefon po czym odczytałam wszystkie sms . [Dawid , Dawid , Dawid , Dawid ..... [...] Wszystkie były od niego . Mimo iż wiedziałam , że zależy mu na mnie nie chciałam , aby się we mnie bardziej zakochał , lecz to było niestety nieuniknione . Moje serce i dusza bardzo go pragnęły , lecz ja uparta nie chciałam dać za wygraną . No bo w końcu miłość jest tym , co zostaje na zawsze , gdy mija zakochanie . Chciałabym powiedzieć , że jest moim całym życiem , ale jeszcze nie teraz . Nie teraz . ! - Powtórzyłam . Może później , gdy wszystko się uspokoi , gdy moje emocje i jego opadną chociaż trochę .
Ahh .. -westchnęłam Cicho pod nosem . Dlaczego nie mogę mieć tak normalnego życia jak inne dziewczyny . Dlaczego muszę mieć tak strasznie pod górkę . -Zadając sobie te pytania w końcu przebrałam się w normalne ubrania i wyszłam z domu . Kierując się w stronę klifu , z którego były przepiękne widoki na całą plażę postanowiłam rozważyć wszystkie za i przeciw w moim życiu .
Idąc tak i idąc w końcu dotarłam na miejsce . Siadając na piaszczystej ziemi wyciągnęłam z torebki papierosa . Nie byłam uzależniona od nikotyny , ale czułam wewnętrzną pustkę , którą chciałam jakoś zapełnić . Odpalając papierosa zaciągnęłam się po raz pierwszy . Czułam jak nikotyna opanowuje moje płuca po czym wypuściłam dym ustami . -Kiedyś będę miała dom z dużymi oknami , psa i mężczyznę , którego będę kochała całym sercem . -Odparłam . Czułam jak delikatnie zaczęło mi się kręcić w głowie . Zresztą to był standard . Zawsze tak miałam , gdy zapaliłam papierosa .
Siedząc tak i siedząc nagle usłyszałam zbliżające się kroki . Odwróciłam się do tyłu . -Dawid ? -Powiedziałam pytającym tonem głosu . -Co ty tutaj robisz ? -Chłopak spojrzał na mnie po czym lekko się uśmiechnął . -Szukałem Cię . Twój sąsiad powiedział mi , że widział Cię jak szłaś w tą stronę .. Więc postanowiłem Cię odnaleźć . - Powiedział po czym spojrzał na moją dłoń , w której trzymałam papierosa . -Palisz ? -Zapytał . -Nie ... -Odparłam po czym od razu zgasiłam palącego się papierosa . -Tylko czasami , gdy mam jakiś problem . -Powiedziałam odwracając swój wzrok w stronę horyzontu . - Tak . ? A jaki ty możesz mieć problem . -Zapytał siadając obok mnie . -Wiesz .... Znasz to uczucie tracąc bliską Ci osobę? Tą pustkę.. Gdy pozostały Ci po niej tylko wspomnienia. Gdy próbujesz żyć dalej,ale już nic nie jest takie same? Gdy miejsca w których spędzałeś czas z nią straciły swój urok? Czujesz, że już nie będzie jak dawnej, bo zabrano Ci część Ciebie.. zabrano Ci szczęście i został tylko ból,smutek i cierpienie. Wiesz,że nigdy o niej nie zapomnisz,bo jest fragmentem Twojego życia , którego jest trudno zapomnieć. Trwasz,ale nic Cię już nie cieszy . Znasz to ? -Dawid spojrzał na mnie i kładąc swoją dłoń na mojej zaśmiałam się pod nosem . -Tak ... Doskonale znam to uczucie , bo dziewczyna , którą kochałem i nadal kocham dała mi kosza . Może i boi się nowych związków , boi się tego , że ktoś ją zrani , ale jeżeli nie zaufa komuś ponownie to nie dowie się co ją później czeka . -Odparł po czym przerzucił swój wzrok na wodę . -Julka .... Jesteś cudowna . Twoje spojrzenie jest najpiękniejsze na świecie , a swoim uśmiechem bezwarunkowo wywołujesz uśmiech na mojej twarzy . -Odparł przerywając na moment po czym dodał . -Tylko ty wiesz , jak poprawić mi humor. Gdy dotykam twoją dłoń , moje ciało przechodzi dreszcz . Znasz mnie jak nikt inny . Po prostu zależy mi na tobie . Tak cholernie zależy . Dla Ciebie mógłbym rzucić się z tego klifu w dół . -Spojrzałam na Dawida po czym zastanawiałam się co mam mu odpowiedzieć . -Hmm .... Może i nie spędziliśmy ze sobą zbyt wiele czasu , jednak tyle w zupełności wystarczyło mi do tego, by się do Ciebie przywiązać .Wiem , że to teraz może zabrzmieć banalnie , że możesz mi nie uwierzyć , ale mi także na tobie zależy . Bałam się to tobie powiedzieć , ponieważ nie wiedziałam jaka będzie twoja reakcja . Chcę Ci zaufać , ale jeśli mnie zranisz ? Ja tego nie przeżyje . Zbyt dużo cierpiałam , a przecież każdy człowiek zasłużył na prawdziwe szczęście . -Dawid spojrzał na mnie po czym objął mnie w pasie . -Mogę Ci obiecać to , że nigdy Cię nie zranię , że zawsze będziesz moim szczęściem , moją księżniczką , o którą będę dbał . Nikomu nie pozwolę Cię skrzywdzić . -Powiedział po czym delikatnie musnął usta , a ja nie czekając na nic odwzajemniłam jego pocałunek . -Dawid , a co będzie jak wrócę do domu . Floryda jest daleko stąd . -Zapytałam . -Zawsze będziemy razem . Nigdy Cię nie zostawię , a nawet jeśli będzie taka potrzebna pojadę za Tobą . -Mówisz poważnie . ? -Jak najbardziej . Nie wytrzymałbym rozłąki z tobą . -Słysząc go pomyślałam . -Może porozmawiam z rodzicami i wujkiem , żebym została tu na jakiś czas . Może na stałe ... -Odparłam . -Myślisz , że by się zgodzili ? -Nie wiem , ale jeśli nie zapytam to się nie dowiem ... Wujek wraca dziś dość późno z pracy więc porozmawiam z nim wieczorem , a jutro zadzwonię do rodziców . -No dobrze , ale pamiętaj , że nie ważne jaką oni podejmą decyzję , nie zostawię Cię . Dobrze ? Pamiętaj o tym . -Dawid chwycił moje dłonie po czym nie spuszczając ze mnie wzroku spoglądał w moje oczy . -Dobrze ... Będę o tym pamiętać . -Odparłam po czym musnęłam delikatnie usta - Wiesz ... muszę uciekać . Zaraz mam próbę , a twój wujek nie lubi , gdy spóźniamy się plan . -Powiedział . -Dobrze . To w takim razie uciekaj . -Pocałowałam go w policzek . -Zadzwonię wieczorem . -Rzucił przez ramię po czym zniknął między drzewami .

Pięknie siostra ! Jak zawsze :*** Udanej książki :-)
OdpowiedzUsuń