-Zapytałam . -Nie idziemy . Jedziemy .. -Poprawił mnie po czym wsiadając do jego samochody zapięłam pas , a on zasłonił mi oczy ładnie pachnącą chustką . -Ojej ... mam się bać ? -Powiedziałam . -Nie .. Nie masz czego . -Dodał Dawid , po czym poczułam jak samochód ruszył .
Po 30 minutach byliśmy już na miejscu . Siedząc nieruchomo w samochodzie , nagle Dawid ściągnął mi chustkę z oczu . Moim oczom rzucił się ogromny napis . -Wesołe Miasteczko ? -Powiedziałam śmiejąc się . -Tak . Wesołe Miasteczko . -Odparł wyciągając mnie z samochodu . -No chodź . -Idę idę . -Odparłam . Poczułam jak łapie moją dłoń , a następnie ciągnie mnie w stronę wejścia . Chodząc z nim od kolejki do kolejki , poprzez straszny dom bawiłam się świetnie . Czułam się jak małe dziecko . Nie pamiętam , kiedy ktoś ostatni raz sprawił mi taką przyjemność jak Dawid dzisiaj . Po 2 godzinach wariacji moje nogi , jak nigdy , odmówiły mi posłuszeństwa . -Padam z nóg . -Odparłam śmiejąc się . -No co ty ... To dopiero początek atrakcji . -Powiedział Dawid . -Zaczekaj tu . -Dodał po czym zniknął gdzieś wśród tłumu ludzi . Siedząc tak , i siedząc przez dobre parę minut w końcu wrócił . -Proszę . To dla Ciebie . -Powiedział wręczając mi ogromnego misia . -Jaki cudny , Dziękuję! -Rzekłam , po czym pocałowałam go w policzek . -Mhm . Chyba się zarumienię . -Powiedział śmiejąc się . Przyglądając się ogromnemu miśkowi nagle mój wzrok pobiegł w inną stronę . Dostrzegłam Natalię i Michała , którzy szli w moją stronę . -O nie ... -Odparłam odwracając się w drugą stronę . -No no ... widzę , że nasza Julka znalazła już pocieszenie u innego . Słuchaj stary .. -Powiedział Michał zwracają się do Dawida . -Na twoim miejscu olałbym ją i znalazł sobie inną . Jest strasznie ....... -Dawid stojąc tak nie czekał aż skończy mówić , tylko zaciśniętą pięścią uderzył go prosto w twarz . -A następnym razem zastanów się do kogo mówisz , co robisz i kogo ranisz -Odparł Dawid , po czym obejmując mnie ramieniem ruszyliśmy przed siebie . -Dawid ... Tak strasznie Cię przepraszam . Nie wiedziałam , że akurat dziś na niego trafię . -Ciii ... -Powiedział zasłaniając mi palcem usta . -Miałaś rację , To straszny dupek. W ogóle nie zasłużył sobie na Ciebie . -Dodał przytulając mnie do siebie . -Masz ochotę na lody ? Znudziło mi się to wesołe miasteczko . -Oczywiście . -Powiedziałam po czym wsiadłam do jego samochodu ,a następnie ruszyliśmy w stronę lodziarni .
Po chwili byliśmy już na miejscu . Siadając przy małym stoliku Dawid poszedł kupić dwa lody . Czekając na niego po chwili wrócił .
-Dziękuję . -Powiedziałam , gdy tylko dał mi mojego loda . -Przepyszny . -Dodałam liżąc loda . -Dawid ...Dziękuję Ci za ten dzień . Brakowało mi tego . I to bardzo . -Odparłam przytulając go . -Ależ nie ma problemu . Pamiętaj , że na mnie zawsze możesz liczyć w każdej chwili . -Powiedział po czym spojrzał w moje oczy . -Julka ... Wiesz , bardzo Cię lubię i to bardzo bardzo . Nie pozwolę , aby ktoś Cię skrzywdził . -Powiedział łapiąc moją dłoń . -Zależy mi na Tobie . -Dawid .. -spojrzałam na niego . Jego słowa lekko mnie przestraszyły . -Nie .. Proszę Cię , nie mów mi takiego czegoś . -Odparłam po czym wstałam i udałam się w stronę domu . -Julka! Zaczekaj . -Krzyknął po czym pobiegł za mną . Łapiąc mnie od tyłu za dłoń , przyciągnął mnie do siebie . -Powiedz mi to , tak po prostu , że nigdy nie zawróciłem Ci w głowie , że nigdy o mnie nie myślałaś , że przez ten cały czas , odkąd się poznaliśmy byłem Ci całkowicie obojętny , że ten twój uśmiech do mnie nie był wcale szczery , tylko sztuczny . No powiedz ! .-Krzyknął oczekując na moją odpowiedź w ogóle nie spuszczając ze mnie wzroku . - Miałeś kiedyś tak , że specjalnie wracałeś do miejsc , które Ci się z kimś kojarzą ? Z kimś wyjątkowym ? Że kilkadziesiąt razy czytałeś tego samego sms i mimo iż wszystkie usuwałeś , tego jednego zostawiałeś ? Że wszędzie szukałeś znajomego dla Ciebie zapachu , spojrzenia tej osoby , jej głosu ? Miałeś tak , że kiedy za każdym razem wracały wspomnienia , ty zwijałeś się z bólu ? Miałeś tak , że oszukiwałeś cały świat , bliskie Ci osoby i wmawiałeś innym , że masz wszystko gdzieś ? Miałeś kiedyś tak , że po pewnym czasie nie umiałeś już płakać , tylko czułeś takie okropne uczucie w środku ? -Zadając mu miliony pytań moje oczy lekko się zeszkliły . -Myślisz , że co ? Rozkochasz mnie w sobie , a później zranisz ? Zostawisz ? Będziesz mówił jaka to ja jestem naiwna i głupia ? Nie chce przechodzić przez to po raz kolejny . Ty mnie nie możesz kochać . Dlaczego nie możemy zostać zwykłymi przyjaciółmi ? Dlaczego ta okropna miłość musi istnieć . -Krzyknęłam . Moje policzki zaczęły być mokre od łez . Dawid spoglądając na mnie nie wiedział co ma powiedzieć , a ja puszczając jego dłoń pobiegłam w stronę domu .
Po chwili byłam już na miejscu . Wujek był już w domu . Zapłakana wbiegłam do środka od razu udając się do pokoju . Kładąc się na łóżku próbowałam uspokoić emocje . Nigdy nie pomyślałabym , że mogłabym pokochać kogoś tak mocno jak Dawida . Że bez niego nie będę potrafiła odnaleźć sensu życia , ale przecież nie mogłam mu powiedzieć to co czułam . Nie chciałam , żeby mnie zranił , Tak strasznie się tego bałam ..... Próbując się uspokoić po chwili zasnęłam ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz