niedziela, 9 grudnia 2012

ROZDZIAŁ V

 Kolacja , którą zjadłam z wujkiem przebiegła bardzo szybko . Nie mogłam doczekać się  spotkania z Michałem . Następnego dnia rano zaczęłam , zresztą jak zawsze od toalety porannej . Ubrałam się i zjadłam śniadanie . Zegarek wybił godzinę 10:30 . Pamiętając o tym , że miałam się spotkać z tą młoda dziewczyną ze sklepu postanowiłam się przejść . Kawiarnia , o której mówiła znajdowała się niedaleko domu mojego wujka . Poranek był troszkę chłodny wiec zakładając trampki zabrałam także ze sobą kurtkę . Wyszłam z domu i ruszając przed siebie nie mogłam się na niczym skupić . Moje myśli krążyły tylko w okół Michała spotkania z nim . Chciałam , aby dzień minął mi szybko . Nie mogłam się doczekać kiedy znów go zobaczę . po kilku minutach byłam już w kawiarni . Weszłam do środka i rozglądając się dookoła nigdzie nie widziałam tej dziewczyny . Siadając przy stoliku zamówiłam sobie gorącą herbatę z cytryną . Zegar wybił godzinę jedenastą . Do restauracji weszła dziewczyna , z którą byłam umówiona . Widać było po niej , że biegła całą drogę gdyż była zdyszana . Rozejrzała się w okół , a ja unosząc dłoń w górę tak , aby mnie zobaczyła posłałam jej ciepły uśmiech . - Witaj . - Odparłam , gdy tylko podeszła do stolika . - Już myślałam , że nie przyjdziesz . - Przepraszam za spóźnienie , ale ta moja szefowa .... - Przerwałam jej mówiąc . - Nic nie mów . Widać , że nie jest zbyt miłą osobą i stara się każdemu uprzykrzyć życie jak tylko może . - Gdy kelner podszedł z moją herbatą , zamówiłam jeszcze jedną dla mojej towarzyszki . - Jeszcze nie zdążyłam się Tobie przedstawić . Jestem Julia . - Uśmiechając się od ucha do ucha wyciągnęłam swoją dłoń w jej stronę . - Miło mi Cię poznać . Ja jestem Natalia . - Dziewczyna uścisnęła moją dłoń lecz szybko ją puściła , gdy kelner przyniósł herbatę , którą dla niej zamówiła . - No to opowiadaj co z tą Twoją szefową . Po twoim wczorajszym wyrazie twarzy widać było , że coś nie gra . - Powiedziałam po czym upiłam łyk gorącej herbaty tak , aby się nie poparzyć . - A daj spokój . Jej syn codziennie przychodzi do sklepu , podbiera pieniądze z kasy , a później jest , że to niby ja . - Jej wyraz twarzy posmutniał . - Co takiego . ? Jak on tak może . A monitoring w sklepie ? Przecież mogłaby zobaczyć kto zabiera te pieniądze . - No niby mogła by , ale jeżeli okaże się  , że ja cały czas mówię prawdę to będzie musiała mnie przeprosić , a to uraziło by jej dumę . - Powiedziała po czym upiła kilka łyków herbaty . - No tak , ale trzeba coś z tym zrobić . Przecież nie może być tak , że te babsko będzie oskarżało Ciebie . Prawda musi wyjść na jaw . - Wiesz co może poczekajmy jeszcze z tydzień , albo dwa . Zobaczymy jak to wszystko się potoczy . - No dobrze . Zostawię Ci mój numer telefonu . Jakby co to dzwoń do mnie o każdej porze dnia i nocy . - Pisząc numer na kartce byłam szczęśliwa z tego spotkania . Czułam , że nawiązałam nową znajomość . - Dobrze będę dzwonić , a teraz wybacz , ale muszę wracać do pracy . - Dobrze . To w takim razie do zobaczenia . - Wstałam i przytulając ją jak przyjaciółkę pożegnałam się z nią . - Do zobaczenia . - Dziewczyna wyszła z kawiarni , a ja siadając jeszcze na moment , aby dopić herbatę myślałam o tym jak jej pomóc .
Spacerując jeszcze przez jakiś czas po mieście .  Wkrótce wróciłam do domu . Zegar wybił 15 . Za godzinę miałam spotkać się z Michałem , a byłam totalnie niegotowa . Na mojej głowie panował chaos , makijaż wyglądał jakby był wczorajszy , a ubrania , które miałam założyć gdzieś zniknęły . W szybkim tempie wzięłam prysznic . Susząc włosy zrobiłam szybki , ale dokładny makijaż . Z szafy wyjęłam ubrania , które kupiłam podczas wczorajszych zakupów . - Chyba może tak być . - Powiedziałam sama do siebie i zakładając moje ulubione buty wybiegłam z domu . Idąc na plaże co jakiś czas zerkałam na telefon , aby się nie spóźnić . Po kilku minutach dotarłam na plaże . Rozejrzałam się w okół . Nigdzie nie widziałam chłopaka . - Na pewno mnie wystawił . Umówił się z kumplami , że zrobi ze mnie idiotkę . - Zakładając najgorszy scenariusz usiadłam na skałach , o które rozbijały się fale . Słońce po woli chowało się za horyzontem . Uwielbiałam takie widoki . Zawsze myślałam o tym co jest tam daleko za horyzontem .
W pewnym momencie ktoś podszedł do mnie od tyłu i zasłaniając mi oczy dłońmi szepnął do ucha " Zgarnij kto to " . Zabrałam zimne dłonie z mojej twarzy i odwracając się do tyłu dostrzegłam Michała . - Przepraszam za spóźnienie, ale musiałem zostać trochę dłużej w pracy . - Powiedział po czym delikatnie musnął ustami mój policzek na przeprosiny . Czułam jak na moich policzkach pojawiają się rumieńce . Zrobiło mi się ciepło . - Nic się nie stało . Każdemu się może zdarzyć . - Złość , którą jeszcze przed chwilą czułam do niego znikła . Przy nim czułam się tak jakoś inaczej . Czułam , że mogę mu zaufać , o wszystkich powiedzieć . Nie chciałam się na nim zawieść . - No to opowiadaj jak Ci minął dzień . - Mówiąc usiadł obok mnie . - Hmm .... - Pomyślałam . - A bardzo dobrze . Najpierw spotkałam się z koleżanką , aby trochę poplotkować , a później zastanawiałam się co mam na siebie włożyć . - Roześmiałam się wesoło odgarniając włosy z twarzy . - No no .. - Chłopak mierzył mnie od dołu do góry i odwrotnie po czym zaśmiałam się . - Z czego się śmiejesz ? - Wyglądasz prześlicznie . - Odpowiadając mi zastanawiałam się nad tym czy to tylko zwykła gra czy też naprawdę coś co mnie czuje . - Czy ty mnie podrywasz . - Rzuciłam prosto z mostu . Wiedziałam , że moje pytanie może być trochę głupie , ale chciałam po prostu wiedzieć . - A jeśli tak to co ? - Odparł wbijając swój wzrok we mnie . - Nie nic . Tak po prostu zapytałam . Wiesz ... nie chciałabym się na Tobie zawieść . - Odparłam po czym spoglądając głęboko w jego oczy spuściłam głowę w dół i automatycznie odwróciłam ją w stronę zachodu słońca . Czułam jakby moje słowa lekko wybiły z tropu chłopaka . Nie wiedziałam jak się mam zachować . - Przepraszam nie powinnam tego mówić . - Chłopak łapiąc moją dłoń uniósł swoje kąciki ust do góry . - Nie zawiedziesz się na mnie . Obiecuję . - Jego słowa były jakby wyciągnięte z jakiegoś romansidła , które zawsze kończą się szczęśliwie , ale w tym momencie jakby mnie trochę przeraziły . - Mam nadzieję , że dotrzymasz słowa . - Siedząc jeszcze tak przez dobrą godzinę . Wkrótce pożegnaliśmy się i każde rozeszło się w swoją stronę .

Mijały dni . Zaczęłam chodzić do letniej szkoły poza miastem .  Z Michałem układało mi się bardzo dobrze , a z wujkiem widywałam się codziennie . Pewnego dnia postanowiłam wybrać się do klubu . Mój ukochany wyjechał , a ja nie zamierzałam się nudzić . Stanęłam przed lustrem , w koronkowej bieliźnie wpatrując się w swoje własne odbicie . Zaczęłam przyglądać się sobie . Moja delikatna karnacja sprawiała wygląd jak bym właśnie wróciła z grobowca . Roześmiałam się wesoło po czym palcami prawej ręki przeczesałam moje włosy .  Ubrałam się i od razu wyszłam z domu . Szłam powolnym krokiem w stronę baru , gdzie często od pewnego czasu przebywałam . Gdy już doszłam na miejsce , weszłam do środka i siadając przy barze zamówiłam whisky . Stęskniona za wszystkimi : mamą , tatą , Michałem upijałam łzy w whisky . Nagle odwróciłam się w stronę tłumu ludzi , którzy tańczyli i śmiali się do siebie . Miałam dziwne przeczucie . Czułam , że coś tu nie gra . Ludzie tak nagle zbiegli się na parkiet . Wstając starałam przebić się przez nich. Co jakiś czas ktoś odwracał moją uwagę zagadując mnie . W końcu przebiłam się przez tłum i stając przy jednym ze stolików przeżyłam szok . - Michał ? - Odparłam . Siedział tam z jakąś młoda dziewczyną . Przyjrzałam się jej dokładnie . Przecież to była Natalia . - Co tu się dzieje ?!. - Michał wstał i podszedł do mnie . - Julia ? . Co ty tutaj robisz . ? - Próbując coś powiedzieć w moich oczach pojawiły się łzy . - Co ja tutaj robię . ? Co ty tutaj raczej robisz . Miałeś wyjechać , a tu proszę zabawiasz się z dziewczyną , której próbowałam pomóc . Jak mogłaś ? - Powiedziałam zwracając się do Natalie . Miałam ochotę ja zabić . W tamtej chwili miałam już ich dosyć . - Ja Ci wszystko wyjaśnię . - Odparł Michał . - Ale co ty tutaj chcesz wyjaśniać ? Okłamałeś mnie .... A ja głupia Ci zaufałam . - Trzymając szklankę z whisky w ręce  chlapnęłam napojem w jego twarz. - Nienawidzę Cię . - Podchodząc do dziewczyny nie miałam ochoty już krzyczeć . Po moich policzkach spływały łzy . - Jak mogłaś mi to zrobić . Myślałam , że jesteśmy przyjaciółkami . - Mówiąc to ruszyłam w stronę wyjścia . Czułam jakby ktoś wyrwał mi ze środka pewną część mnie . Błąkając się całą noc po mieście byłam zmęczona . Zahaczając po drodze monopolowy kupiłam butelkę wódki i siadając na skraju krawężnika , zdałam sobie sprawę z tego jaka jestem naiwna i głupia była. Ufałam mu . Pokazał mi świat , o którym zawsze marzyłam , a teraz nie dość , że zostałam sama to jeszcze zabrał go ze sobą . Wujkowi nie mogłam o tym powiedzieć , a zresztą on i tak by mnie nie zrozumiał . Płacząc i rozczulając się nad sobą zastanawiałam się co dalej . Nie mogłam pokazywać swojej słabości . Musiałam być silna . Popijając wódkę wstałam i idąc powolnym krokiem w stronę domu postanowiłam zemścić się na Michale i zrobić wszystko , aby zobaczył co takiego stracił raniąc mnie .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz