Wujek mieszkał na niewielkim wzgórzu w przepięknym dużym domu . Z tyłu znajdował się taras , a tuż obok mała stajnia , gdzie trzymał konie . Od lotniska do niego jechało się niecałą godzinę . Całą drogę Henryk zasypywał mnie różnymi pytaniami typu : Jak tam mama i tata , kiedy mnie odwiedzą i czy nadal startuje w zawodach konnych . Na każde z tych pytań doskonale wiedziałam co odpowiedzieć . Mogłam się ich spodziewać , bo za każdym razem , gdy rozmawialiśmy przez telefon zadawał mi identyczne . Czułam się trochę jakbym była na jakimś przesłuchaniu , albo czymś w tym rodzaju . Po chwili dojechaliśmy do domu . Podjazd wyłożony szarym brukiem idealnie podkreślał uroki domu .
- Hmm ... - Mruknęłam pod noskiem . - Mam nadzieję , że dużo się w moim pokoju nie zmieniło od mojej ostatniej wizyty . - Roześmiałam się wesoło odpinając pasy i wysiadając z samochodu .
- Oczywiście , że nie . - Odparł wujek . - Wszystko jest tak jak było . Trochę go tylko odświeżyłem i posprzątałem .
Widząc na twarzy wuja wesoły uśmiech , który zawsze mu towarzyszył otworzyłam bagażnik , aby wyciągnąć z niego moje bagaże .
- Zaczekaj dziecko ! Pomogę Ci . - Powiedział Henryk wyciągając wszystkie moje rzeczy z samochodu .
- Wujku ! - Powiedziałam głośniejszym tonem . - Nie jestem już dzieckiem i doskonale dam sobie radę . - Odparłam śmiejąc się od ucha do ucha .
- Ojj ... no już dobrze kobieto , ale dla mnie i tak zawsze będziesz małą dziewczynką . - Powiedział przytakując przy tym śmiesznie głową .
Zabrałam połowę moich rzeczy , a drugą połowę wujek po czym weszliśmy do domu . Wszystko było na swoim miejscu prócz kanapy , która wcześniej stała pod oknem , a teraz zajmowała pozycje na środku salonu przy małym brązowym stoliku . Od razu udałam się do swojego pokoju . Wchodząc od razu rzuciłam wszystkie bagaże w kąt , a następnie wskakując na łózko wygodnie się na nim położyłam .
- Ahh ... nie ma to jak w domu . - Wymamrotałam pod noskiem po czym wstałam i zeszłam z powrotem na dół . - Wiesz co wujku ? ... Chyba pójdę do wakacyjnej szkoły poza miastem . Przynajmniej nie będę się nudzić i nauczę się czegoś nowego .
- Hmm ... - Spoglądając na mnie spod byka uniósł prawą brew do góry . - Jesteś tego pewna ? ... Są wakacje . To czas odpoczynku .
-No , a co ja niby miałabym robić ? Nikogo tu nie znam oprócz Artura , ale on już też na pewno o mnie zapomniał . Tylko będę się nudzić . - Lekko krzywiąc się spuściłam głowę w dół .
- O nie ! . - Powiedział wujek po czym uniósł moją brodę do góry . - Tak się składa , że on o Tobie nie zapomniał . Gdy tylko usłyszał o tym , że przyjeżdżasz , codziennie przychodził się i pytał czy aby na pewno . - przerwał na moment po czym dodał . - Raz wydarzyła się taka sytuacja . Wróciłem z pracy późno do domu . Miałem tam jeszcze jakieś papierkowe sprawy ... ale to nie ważne . No i więc ... Było już około 24 . Wszedłem , zapaliłem światło i włączyłem telewizję , bo szczerze mówiąc nie chciało mi się zbytnio spać . Nagle w pewnym momencie usłyszałem pukanie do drzwi . Na początku myślałem , że to jakieś gówniarze wygłupiają się , ale ktoś pukał i pukał . Wstałem i otworzyłem je . Patrzę Artur . Myślałem , że coś się stało , albo chce przenocować , lecz on do mnie z tekstem : "Miałem sen . Śniło mi się , że powiedział mi pan , że Julia przyjeżdża na wakacje ... Czy to prawda ? " - Wujek wybuchną śmiechem , a ja razem z nim . - A co najgorsze to nie było tylko raz , ale kilka razy . I założę się , że dzisiaj też przyjdzie , albo jutro i to już nie w nocy tylko w dzień ...
Spojrzałam na wujka . - To jakieś bzdury . Kłamiesz żeby tylko mnie pocieszyć . Prawda ?
- Ależ nie skarbie . Ja mówię prawdę , a co do szkoły letniej to zrobisz jak będziesz chciała . - Powiedział po czym pocałował mnie w czółko . - A teraz wybacz , ale śpieszę się do pracy . Porozmawiamy jak wrócę.
- Dobrze wujku . Do zobaczenia .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz