środa, 2 stycznia 2013

ROZDZIAŁ XI

 Julka kręcąc się cały dzień , nie mogła opanować emocji . Wciąż nie mogła w to uwierzyć , że zostaje u wujka już na stałe . Znaczy się , wiedziała o tym , że strasznie będzie tęsknić za swoim rodzinnym domem , więc przynajmniej kilka razy do roku postanowiła wracać na Florydę ,aby odwiedzić swoich rodziców i przyjaciół .
Gdy tylko zegar wybił godzinę 15:30 Julka postanowiła wybrać się do szkoły , aby zobaczyć i ocenić to jak wyglądają przygotowania do przedstawienia na zakończenie lata .

A więc ubrała się i wsiadając do samochodu zapięła pas po czym ruszyła sprzed domu . Chwile później była przed szkołą . Wyszła z samochodu i zamykając go udała się w kierunku sali , gdzie odbywały się próby .
Wchodząc do środka usiadła w ostatnim rzędzie i przyglądając się temu co dzieję się na scenie , nie mogła uwierzyć własnym oczom . Jej rolę przejęła Natalia . Była tak zła , że miała ochotę zrzucić ją z tej sceny . Wiedziała , że jest już za późno , dlatego też nic już nie mogła zrobić .

-Ahh ... - Westchnęłam Cicho pod noskiem . Przecież to jest jakaś katastrofa . Przedstawienie jest za niecałe dwa tygodnie , a tu ani dekoracji , ani nic zupełnie nie jest zrobione . Przecież oni już dawno powinni znać teksty na pamięć . -Pomyślałam sobie po czym wstałam i udałam się do wyjścia . Nie mogłam dłużej patrzeć na tą porażkę .
-Julka , Julka ! Zaczekaj . - Zawołał głos za mną . Odwróciłam się i dostrzegłszy chłopaka , który wcześniej proponował mi główna rolę uśmiechnęłam się . -Tak . ? - Odparłam pytająco spoglądając na niego . - Musisz mi pomóc . Przecież oni to jest po ... po ... po prostu jakieś beztalencie . To przedstawienie będzie totalną klapa , jeśli to ty nie zagrasz główną rolę Katrine . Idealnie się do niej nadajesz . - Odparł niemal , że ze łzami w oczach prosząc mnie , a nawet i błagając mnie o pomoc . -Wybacz , ale niestety chyba nie jestem Ci w stanie pomóc . Nie mogę w nim zagrać , gdyż nie rozmawiam z Michałem , a jego widok byłby dla mnie męczarnią . Czymś okropnym . - Powiedziałam . Chciałam mu pomóc , nawet bardzo , ale nie mogłam . -Ależ Michał nie gra już głównej roli . Wycofał się po tym , jak ty się wycofałaś . Chcieliśmy na jego miejscu obsadzić inna osobę , ale jakoś nie mogliśmy nikogo znaleźć , dlatego też zmieniłem cały scenariusz . -No co ty gadasz ? - Powiedziałam zdziwiona unosząc brwi do góry . -Michał się wycofał ? Nie wierzę . -Roześmiałam się głośno , tak , że wszyscy spojrzeli w moją stronę . -Upss ... Ale jak to . Mówił chociaż dlaczego ?
-Niee ... Powiedział tylko , że jest totalnym idiotą , oddał mi scenariusz i od tamtej pory go nie widziałem . -No to się porobiło .
-To jak pomożesz mi ? - Zapytał ponownie .
-Hmm ... Tak ... Pomogę Ci . Nie mogę patrzeć na to , jak Natalia rujnuje twoje przedstawienie .
-Oh .. Jesteś cudowna . -Odparł przytulając mnie . -Oto kopia scenariusza . Proszę Cię rzuć na niego okiem i przyjdź jutro na próbę o 12 . Ok .?
-Dobrze . Przyjdę , lecz mogę się trochę spóźnić . Muszę jutro załatwić kilka spraw .
-Nie ma problemu . -powiedział machając ręką . -Uratowałaś mi życie . Jeszcze raz Dziękuję . -Dodał idąc w stronę sceny , a ja ... wyszłam z sali .
Idąc w stronę samochodu nagle usłyszałam dźwięk mojej komórki . Spojrzałam na nią . Dawid . ? Ciekawe co on chce . Pomyślałam po czym odebrałam .
-Hallo .
-Witaj słonko . Słuchaj dzwonię ,aby Ci powiedzieć , że ....
-Zaczekaj . ! -Przerwałam mu . -Zanim cokolwiek mi powiesz , muszę Ci powiedzieć , że odzyskałam główną rolę w przedstawieniu na zakończenie lata . Cieszysz się ? -Zapytałam
-To cudownie .Tak . Bardzo , lecz niestety chciałem Ci powiedzieć nie będziemy mogli spotkać się dziś w nocy . Twój wujek nieźle się na nas wkurzył i nie wypuści nas ze studia , dopóki nie opanujemy nowego scenariusza . Chyba będziemy musieli przełożyć nasze świętowanie na jutro .
-Ojj .... -Odarłam smutnym tonem głosu . -Szkoda . To może przyjedziesz jutro po mnie o 15 pod szkołę ?
-Wyśmienicie . To w takim razie zobaczymy się jutro . Napiszę Ci jeszcze sms na dobranoc lub zadzwonię . Dobrze ?
-Dobrze .
-Kocham Cię .
-Ja Ciebie też kocham . -Odparłam po czym rozłączyłam się , a następnie schowałam telefon do kieszeni . No cóż . Chyba wieczór spędzę sama . Tylko ja , popcorn i dobry film na dobranoc . - Powiedziałam wsiadając do samochodu .

Zatrzymując się jeszcze przy jednym ze sklepów kupiłam mój ulubiony popcorn z masłem , a następnie udałam się do domu .
Chwilę później byłam już na miejscu . Wysiadłam z samochodu i wchodząc do domu od razu udałam się do kuchni . Wkładając popcorn do mikrofalówki , ustawiłam go na 3 minuty . Idąc do salonu zaczęłam szukać filmu , który uwielbiam . Moim oczom rzucił się tytuł , którego szukałam [Saga "Zmierzch" : Przed Świtem . Część 2 ] . Wyciągnęłam pudełko z płytą , a następnie włożyłam ją do dvd . Wyciągając popcorn z mikrofalówki przesypałam go do miseczki , a następnie siadając na kanapie zaczęłam oglądać film . Zawsze robiła na mnie wrażenie Bella . Nie wiem dlaczego , ale czułam , że w jakiś sposób jestem z nią związana . Oglądając i zajadając się popcornem , pod koniec filmu zasnęłam .

ROZDZIAŁ X


Siedząc jeszcze przez jakiś czas na klifie podziwiałam ludzi serfujących po wodzie . Zastanawiałam się nad tym czy ja też bym tak potrafiła . Niby to nie wydawało się takie trudne , ale za łatwe też nie .  Po jakimś czasie tyłek rozbolał mnie od siedzenia . Wstałam i otrzepując go postanowiłam wracać . Hmm ... Może wujek będzie już w domu . Tak bardzo chciałabym z nim porozmawiać . W sumie zaczynało podobać mi się to miejsce . Wiem , że byłam tutaj praktycznie co roku , ale dopiero teraz to wszystko nabrało jakiegoś uroku , sensu . Idąc przez las w stronę domu rozmyślałam nad tym wszystkim . Kurcze ... żeby tylko się zgodził , abym u niego została . Nie chodziło mi tylko o to , że brakowało by mi Dawida , ale także o to , że znudziło mi się latanie samolotem . Prawdę mówiąc nie lubiłam latać . Może gdyby wujek i rodzice się zgodzili wróciłabym do wyścigów samochodowych .. ? Kiedyś byłam w tym naprawdę dobra . Kilka złotych pucharów i medali , które zdobyła idealnie pasują do mojego pokoju na Florydzie . -Tak ... Kochałam to ! -Krzyknęłam ciesząc się jak małe dziecko . Chwilę później dotarłam już do domu . Wchodząc do środka zobaczyłam dziwnych ludzi z wujkiem i oczywiście moje ulubione towarzystwo . -Cześć wujku ... Dzień dobry . -Odparłam uśmiechając się wesoło . -Witaj kochanie . To są panowie z którymi pracuję. Właśnie obmyślamy scenariusz nowego odcinka "The last song ". -Odparł po czym upił łyk kawy , którą najwyraźniej kupił w biegu na jednej ze stacji benzynowych . - To super . -Pokiwałam zabawnie głową . -A kiedy skończycie ? -Zapytałam . -Nie wiem ... Popracujemy jeszcze z godzinę , może dwie . Musimy coś wymyślić , ponieważ gonią nas terminy , a coś się stało ? -Spojrzał na mnie oczekując na odpowiedź . -Nie ..nic się nie stało , tylko .... Muszę z tobą porozmawiać . -A nie możemy przełożyć tego na jutro ? -To ważne . -Powiedziałam spoglądając na niego swoimi dużymi , zielonymi oczami . -Ahh .. No dobrze . -Odparł wstając z kanapy . -Panowie wybaczą . Zaraz wracam . -Dodał po czym razem udaliśmy się do kuchni . -No dobrze . To co to za ważne sprawa , która nie mogła poczekać do jutra ? -No widzisz , bo ja .... -Przerwałam nie wiedząc jak mam zacząć rozmowę . -No powiedz . ! -Bo ja ... chciałabym zamieszkać u Ciebie . -Wyjąkałam w końcu spuszczając głowę w dół . -Przecież mieszkasz . -No tak , ale tak na stałe . Nie chcę wracać na Florydę chcę tu zostać . -Ty chyba zwariowałaś . To jest nie możliwe . Musisz wracać do domu . -Ale dlaczego ? Wujku no ... Przecież mieszkasz sam . Nie będę Ci przeszkadzała . -Odparłam próbując jakoś go przekonać . -Powiedziałem już i zdania nie zmienię . -Ale ... -Moje oczy zaszkliły się , a po policzku spłynęła łza . -Nienawidzę Cię . Myślałam , że nie będziesz miał nic przeciwko temu , ale się myliłam !! -Krzyknęłam po czym wybiegając z kuchni i od razu wyszłam z domu trzaskając drzwiami . -Julka ! Zaczekaj . -Odparł lecz było już za późno .
 
Idąc w stronę lasu przeklinałam wujka . Jak on mógł mi coś takiego zrobić . W tamtym momencie nienawidziłam go . Postanowiłam , że gdy tylko wrócę do domu spakuję się i wyprowadzę . Boże ... -Byłam tak strasznie zła . Nie mogłam się uspokoić . Moje nerwy i emocje wygrywały nade mną . Idąc przed siebie i łamiąc gałęzie nagle usłyszałam jak ktoś mnie woła . Ja nie reagując na to dalej szłam przed siebie . Mimo iż robiło się coraz ciemniej miałam to gdzieś . Nie zamierzałam wracać na noc do domu . Nawet nie miałam przy sobie telefonu . Może to i dobrze . Zatrzymując się przy ogromnym dębie kucnęłam i zwinęłam się w rulonik jak ślimak .Czułam jak temperatura na dworze zaczyna spadać w dół .  Moje zęby zaczęły uderzać o siebie z zimna , a ciało przebiegały okropne dreszcze . W pewnym momencie czułam jak tracę siły . Położyłam się na ziemi i skulona nawet nie drgnęłam . Zamykając oczy starałam się przestać myśleć o warunkach panujących na dworze . Po niecałej godzinie , nawet nie wiedziałam kiedy straciłam przytomność .

Rano ocknęłam się w moim łóżku . Podnosząc głowę do góry rozejrzałam się wokół . Nikogo nie było . Wstałam i od razu zeszłam na dół . Moim oczom rzucił się wujek . -O nie ... -Odparłam odwracając się na pięcie wracając na górę . -Julka zaczekaj . ! Porozmawiajmy . -Powiedział lecz ja nie reagując na to weszłam do pokoju . Wyciągnęłam spod łóżka walizkę , powoli zaczęłam pakować swoje ubrania do środka . Nagle usłyszałam jak ktoś puka do drzwi mojego pokoju . Odwróciłam się i dostrzegłszy wujka nie zareagowałam na to ... -Porozmawiamy ? -Zapytał . -A mamy o czym . ? Nie chcesz mnie tutaj .W porządku rozumiem to . Trzeba było mi to powiedzieć od razu . Nie będę zawracać Ci już głowy . Jutro wracam do domu . -Odparłam nie przerywając pakowania .  -Ale ja nie chcę , abyś się wyprowadzała . Po prostu zaskoczyłaś mnie tym i nie wiedziałem co mam powiedzieć . Nie chcę , abyś mnie źle zrozumiała . Ja bardzo bym chciał , żebyś tutaj zamieszkała , ale co ze szkołą . Twoi rodzice się na to nie zgodzą . -A skąd ty to możesz wiedzieć . ? Może gdybym z nimi porozmawiała zgodzili by się , a szkoła .... zawsze mogę zacząć uczyć się tutaj . Wujku chcę tu zostać . -Lekko uśmiechając się po moim policzku spłynęła mała łza . -Kochanie umówmy się tak . Jeśli rodzice zgodzą się na to , abyś tu została to ja nie będę miał nic przeciwko temu , ale jeżeli nie wyrażą zgody no to niestety będziesz musiała wrócić do domu pod koniec lata . Dobrze ? Możemy tak zrobić ? -Zapytał spoglądając na mnie . -Dobrze . Niech tak będzie . -Odparłam uśmiechając się -I już masz mi się nie złościć , bo ... bo złość piękności szkodzi . -Powiedział wujek śmiejąc się po czym spojrzał na zegarek . -O kurcze ... muszę już uciekać . Widzimy się wieczorem . - Okey . W takim razie do zobaczenia . -Dodałam i gdy tylko wyszedł z pokoju wskoczyłam na łóżko i zaczęłam piszczeć z radości . Po chwili opanowałam się i wykręcając numer do rodziców miałam nadzieję , że zgodzą się na moją chorą propozycję .

Ciężko było ich przekonać do tego , aby pozwolili mi zamieszkać u wujka , lecz po godzinie rozmowy w końcu mi się to udało . Cieszyłam się jak głupia . Postanowiłam podzielić się tą nowiną z Dawidem . Pisząc do niego sms nie mogłam się opanować [Dawid : Zostaję z tobą . Cieszysz się ? Bo ja bardzo . Mam nadzieję , że wieczorem się zobaczymy . Kocham . Julka ;** ]