środa, 2 stycznia 2013

ROZDZIAŁ X


Siedząc jeszcze przez jakiś czas na klifie podziwiałam ludzi serfujących po wodzie . Zastanawiałam się nad tym czy ja też bym tak potrafiła . Niby to nie wydawało się takie trudne , ale za łatwe też nie .  Po jakimś czasie tyłek rozbolał mnie od siedzenia . Wstałam i otrzepując go postanowiłam wracać . Hmm ... Może wujek będzie już w domu . Tak bardzo chciałabym z nim porozmawiać . W sumie zaczynało podobać mi się to miejsce . Wiem , że byłam tutaj praktycznie co roku , ale dopiero teraz to wszystko nabrało jakiegoś uroku , sensu . Idąc przez las w stronę domu rozmyślałam nad tym wszystkim . Kurcze ... żeby tylko się zgodził , abym u niego została . Nie chodziło mi tylko o to , że brakowało by mi Dawida , ale także o to , że znudziło mi się latanie samolotem . Prawdę mówiąc nie lubiłam latać . Może gdyby wujek i rodzice się zgodzili wróciłabym do wyścigów samochodowych .. ? Kiedyś byłam w tym naprawdę dobra . Kilka złotych pucharów i medali , które zdobyła idealnie pasują do mojego pokoju na Florydzie . -Tak ... Kochałam to ! -Krzyknęłam ciesząc się jak małe dziecko . Chwilę później dotarłam już do domu . Wchodząc do środka zobaczyłam dziwnych ludzi z wujkiem i oczywiście moje ulubione towarzystwo . -Cześć wujku ... Dzień dobry . -Odparłam uśmiechając się wesoło . -Witaj kochanie . To są panowie z którymi pracuję. Właśnie obmyślamy scenariusz nowego odcinka "The last song ". -Odparł po czym upił łyk kawy , którą najwyraźniej kupił w biegu na jednej ze stacji benzynowych . - To super . -Pokiwałam zabawnie głową . -A kiedy skończycie ? -Zapytałam . -Nie wiem ... Popracujemy jeszcze z godzinę , może dwie . Musimy coś wymyślić , ponieważ gonią nas terminy , a coś się stało ? -Spojrzał na mnie oczekując na odpowiedź . -Nie ..nic się nie stało , tylko .... Muszę z tobą porozmawiać . -A nie możemy przełożyć tego na jutro ? -To ważne . -Powiedziałam spoglądając na niego swoimi dużymi , zielonymi oczami . -Ahh .. No dobrze . -Odparł wstając z kanapy . -Panowie wybaczą . Zaraz wracam . -Dodał po czym razem udaliśmy się do kuchni . -No dobrze . To co to za ważne sprawa , która nie mogła poczekać do jutra ? -No widzisz , bo ja .... -Przerwałam nie wiedząc jak mam zacząć rozmowę . -No powiedz . ! -Bo ja ... chciałabym zamieszkać u Ciebie . -Wyjąkałam w końcu spuszczając głowę w dół . -Przecież mieszkasz . -No tak , ale tak na stałe . Nie chcę wracać na Florydę chcę tu zostać . -Ty chyba zwariowałaś . To jest nie możliwe . Musisz wracać do domu . -Ale dlaczego ? Wujku no ... Przecież mieszkasz sam . Nie będę Ci przeszkadzała . -Odparłam próbując jakoś go przekonać . -Powiedziałem już i zdania nie zmienię . -Ale ... -Moje oczy zaszkliły się , a po policzku spłynęła łza . -Nienawidzę Cię . Myślałam , że nie będziesz miał nic przeciwko temu , ale się myliłam !! -Krzyknęłam po czym wybiegając z kuchni i od razu wyszłam z domu trzaskając drzwiami . -Julka ! Zaczekaj . -Odparł lecz było już za późno .
 
Idąc w stronę lasu przeklinałam wujka . Jak on mógł mi coś takiego zrobić . W tamtym momencie nienawidziłam go . Postanowiłam , że gdy tylko wrócę do domu spakuję się i wyprowadzę . Boże ... -Byłam tak strasznie zła . Nie mogłam się uspokoić . Moje nerwy i emocje wygrywały nade mną . Idąc przed siebie i łamiąc gałęzie nagle usłyszałam jak ktoś mnie woła . Ja nie reagując na to dalej szłam przed siebie . Mimo iż robiło się coraz ciemniej miałam to gdzieś . Nie zamierzałam wracać na noc do domu . Nawet nie miałam przy sobie telefonu . Może to i dobrze . Zatrzymując się przy ogromnym dębie kucnęłam i zwinęłam się w rulonik jak ślimak .Czułam jak temperatura na dworze zaczyna spadać w dół .  Moje zęby zaczęły uderzać o siebie z zimna , a ciało przebiegały okropne dreszcze . W pewnym momencie czułam jak tracę siły . Położyłam się na ziemi i skulona nawet nie drgnęłam . Zamykając oczy starałam się przestać myśleć o warunkach panujących na dworze . Po niecałej godzinie , nawet nie wiedziałam kiedy straciłam przytomność .

Rano ocknęłam się w moim łóżku . Podnosząc głowę do góry rozejrzałam się wokół . Nikogo nie było . Wstałam i od razu zeszłam na dół . Moim oczom rzucił się wujek . -O nie ... -Odparłam odwracając się na pięcie wracając na górę . -Julka zaczekaj . ! Porozmawiajmy . -Powiedział lecz ja nie reagując na to weszłam do pokoju . Wyciągnęłam spod łóżka walizkę , powoli zaczęłam pakować swoje ubrania do środka . Nagle usłyszałam jak ktoś puka do drzwi mojego pokoju . Odwróciłam się i dostrzegłszy wujka nie zareagowałam na to ... -Porozmawiamy ? -Zapytał . -A mamy o czym . ? Nie chcesz mnie tutaj .W porządku rozumiem to . Trzeba było mi to powiedzieć od razu . Nie będę zawracać Ci już głowy . Jutro wracam do domu . -Odparłam nie przerywając pakowania .  -Ale ja nie chcę , abyś się wyprowadzała . Po prostu zaskoczyłaś mnie tym i nie wiedziałem co mam powiedzieć . Nie chcę , abyś mnie źle zrozumiała . Ja bardzo bym chciał , żebyś tutaj zamieszkała , ale co ze szkołą . Twoi rodzice się na to nie zgodzą . -A skąd ty to możesz wiedzieć . ? Może gdybym z nimi porozmawiała zgodzili by się , a szkoła .... zawsze mogę zacząć uczyć się tutaj . Wujku chcę tu zostać . -Lekko uśmiechając się po moim policzku spłynęła mała łza . -Kochanie umówmy się tak . Jeśli rodzice zgodzą się na to , abyś tu została to ja nie będę miał nic przeciwko temu , ale jeżeli nie wyrażą zgody no to niestety będziesz musiała wrócić do domu pod koniec lata . Dobrze ? Możemy tak zrobić ? -Zapytał spoglądając na mnie . -Dobrze . Niech tak będzie . -Odparłam uśmiechając się -I już masz mi się nie złościć , bo ... bo złość piękności szkodzi . -Powiedział wujek śmiejąc się po czym spojrzał na zegarek . -O kurcze ... muszę już uciekać . Widzimy się wieczorem . - Okey . W takim razie do zobaczenia . -Dodałam i gdy tylko wyszedł z pokoju wskoczyłam na łóżko i zaczęłam piszczeć z radości . Po chwili opanowałam się i wykręcając numer do rodziców miałam nadzieję , że zgodzą się na moją chorą propozycję .

Ciężko było ich przekonać do tego , aby pozwolili mi zamieszkać u wujka , lecz po godzinie rozmowy w końcu mi się to udało . Cieszyłam się jak głupia . Postanowiłam podzielić się tą nowiną z Dawidem . Pisząc do niego sms nie mogłam się opanować [Dawid : Zostaję z tobą . Cieszysz się ? Bo ja bardzo . Mam nadzieję , że wieczorem się zobaczymy . Kocham . Julka ;** ]
 

2 komentarze:

  1. Przeczytałam wszystkie rozdziały, ale są takie krótkie, że skończyłam i... ciągle mi mało!

    Zwracałaś się w komentarzu na naszym blogu w liczbie pojedynczej, ale właśnie jest tak zabawnie, że to opowiadanie piszą dwie osoby :D W sumie bardzo ciesze się, że tego nie widać ^-^"
    Ale to tak tylko dla formalności :D

    OdpowiedzUsuń
  2. hej, prosiłaś o informowanie ( a ja jako, że byłam taka genialna i ogarnęłam o dopiero teraz) więc zapraszam cię serdecznie na drugi rozdział ;) http://for-hate-to-love.blogspot.com
    A twojego bloga, ogarnę jutro, poniewaz teraz padam ;) mam nadzieję,że nie masz mi tego za złe xd
    pozdrawiam i całuję, Skyler;*

    OdpowiedzUsuń